Witamy na stronie Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego w Augustowie

WARTOŚĆ REKOLEKCJI

Stoimy u progu parafialnych rekolekcji wielkopostnych. Ich sens najpełniej oddają słowa Jezusa: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. - Nawracać się, to znaczy zmieniać na nowo swoje myślenie, a co za tym idzie postępowanie. Nasze życie powinniśmy przeżywać w łączności z Bogiem, winniśmy naśladować w nim Chrystusa, słuchać Jego Ewangelii. On wskazuje nam właściwą drogę, którą powinniśmy iść. By móc na nowo na nią wejść, trzeba najpierw skonfrontować to, co ma miejsce w naszym życiu z nauczaniem Chrystusa. Taką możliwość dają nam nauki rekolekcyjne, a kapłan - rekolekcjonista jest tym, który nas ukierunkowuje, niejako podpowiada nad czym musimy popracować.
Rekolekcje organizowane są o różnych porach roku, w różnych miejscach (domy rekolekcyjne, „rekolekcje w drodze”) i dla różnych grup społecznych i zawodowych. W okresie Wielkiego Postu, podobnie jak w Adwencie, w parafiach organizowane są rekolekcje parafialne.  Wspólnota pomaga w głębszym ich przeżyciu. Właśnie poprzez to poczucie przynależności do wspólnoty, poprzez atmosferę wspólnej modlitwy.  Wielki Post nie bez powodu określa się mianem czasu nawrócenia.  Ogromną pomocą w poszukiwaniu drogi do Boga jest nastrój towarzyszący okresowi Wielkiego Postu.  To 40 dni pokuty i wyrzeczeń. To czas większej modlitwy, której potrzebę uświadamiają nam Drogi Krzyżowe, Gorzkie żale. To także czas, który ma nam uzmysłowić, że w naszym życiu musimy dokonywać wyborów; wybierać to, co ważniejsze, szlachetniejsze, wspanialsze. Stąd też w Wielkim Poście rezygnujemy z pewnych przyjemności, radości, zabawy. Wszystko to czynimy po to, by w naszym życiu dokonywało się dobro, by było go o wiele więcej niż zła.
Równie ważna jest charakterystyczna dla tego okresu w roku liturgicznym Kościoła atmosfera wyciszenia. Musimy zwolnić tempo życia, ponieważ w tym zabieganiu, natłoku spraw codziennych, często nie dopuszczamy do siebie głębszej refleksji, nie zastanawiamy się, po co żyjemy, jaki jest sens tego wszystkiego, co robimy, co jest w życiu najważniejsze. Rekolekcje wielkopostne pozwalają nam choć na chwilę zatrzymać się i pogłębić swoją wiarę. A ta, rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. Pogłębiając wiarę poprzez uczestnictwo w lekcjach duchowych, stajemy się coraz bardziej ufni wobec Bogu.  Kiedy całkowicie zawierzymy Panu Bogu, wówczas odkryjemy jak bardzo nas kocha. Odkryjemy, że Bóg nie tylko nas stworzył i troszczy się o nas, ale też dał nam swojego Syna, który swoje życie oddał za nas na krzyżu. Rekolekcje są po to, żebyśmy zrozumieli, że nie jesteśmy sami, że dobro jest silniejsze od zła i że potrafimy czynić dobro. Chodzi o to, byśmy z Chrystusem potrafili wejść w „cywilizację miłości, życia”, a nie przebywać w „cywilizacji zła, ciemności, śmierci”.

Znaczenie rekolekcji zależy przede wszystkim od naszego otwarcia się na łaskę Bożą. Każdy ma swoje „wyjątkowe” rekolekcje. Ci, którzy jeszcze ich nie doświadczyli, winni skorzystać z szansy, którą daje tegoroczny Wielki Post i postarać się odpowiednio je przeżyć. Najbliższy czwartek, piątek i sobota to święty czas dla naszej rodziny parafialnej… Wspólna modlitwa, słuchanie Bożego Słowa, droga krzyżowa ulicami miasta, spowiedź wielkanocna…                                                                                                                                                     Nie możesz tego przegapić! Jezus chce Cię na nowo obdarzyć swoją Miłością. Nie zmarnuj szansy :o)

 

Czym są uczynki miłosierdzia?

 „Uczynkami miłosierdzia są dzieła miłości, poprzez które pomagamy bliźnim w potrzebach ciała i duszy. Pouczać, radzić, pocieszać, umacniać, jak również przebaczać i krzywdy cierpliwie znosić - to uczynki miłosierdzia co do duszy. Uczynki miłosierdzia co do ciała polegają zwłaszcza na tym, by głodnych nakarmić, bezdomnym dać dach nad głową, nagich przyodziać, chorych i więźniów nawiedzać, umarłych grzebać. Spośród tych czynów jałmużna dana ubogim jest jednym z podstawowych świadectw miłości braterskiej; jest ona także praktykowaniem sprawiedliwości, która podoba się Bogu” (Katechizm Kościoła Katolickiego 2447).  Większość uczynków miłosierdzia względem ciała wymienił Chrystus Pan opisując Sąd Ostateczny.  Listę uczynków miłosierdzia względem duszy Kościół zaczerpnął z innych tekstów zawartych w Biblii jak również z czynów i nauczania samego Chrystusa: przebaczenia, upomnienia braterskiego, rady, znoszenia cierpienia.

Owocem uczynków miłosierdzia są łaski dla tego, kto je praktykuje. W Ewangelii wg św. Łukasza Jezus mówi: „dawajcie, a będzie wam dane.” Zatem praktykując dzieła miłosierdzia realizujemy wolę Bożą, dajemy innym coś od siebie, a Pan obiecuje nam, że również da nam to, czego będziemy potrzebowali.

Z drugiej strony dobre uczynki są jednym ze sposobów zadośćuczynienia, jakie pozostaje w naszej duszy z powodu naszych już odpuszczonych grzechów. Uczynki miłosierdzia są, co oczywiste, również dobrymi uczynkami. Jedno z Ośmiu Błogosławieństw brzmi: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.” (Mt 5,7).

Ponadto uczynki miłosierdzia pomagają nam w drodze do Nieba, ponieważ upodabniają nas do Jezusa, który jest naszym wzorem, który nauczył nas, jaka powinna być nasza postawa wobec innych. Ewangelia Mateuszowa przytacza następujące słowa Chrystusa: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.” Stosując się do tego nauczania Pana wymieniamy dobra doczesne na wieczne, które to mają rzeczywistą wartość.

25 marca – Dzień Świętości Życia

Z tej okazji chcę przypomnieć - Proroctwo Matki Teresy z Kalkuty

 

Czuję, że Bóg chce, abym zwróciła się do Was w imieniu nienarodzonych dzieci.

Życie jest najpiękniejszym darem Boga. On stworzył nas do wielkich rzeczy – aby kochać i być kochanym. Bóg daje nam czas na ziemi, abyśmy poznali Jego Miłość, abyśmy doświadczyli Jego Miłości do głębi naszego istnienia.

Abyśmy Go kochali, byśmy kochali naszych braci i siostry. Życie jest darem Boga. Darem, którym tylko Bóg może obdarzać. I Bóg w swojej pokorze dał mężczyźnie i kobiecie zdolność współpracy z Nim w przekazywaniu życia. Jakikolwiek był Jego zamiar, nie wolno nam niszczyć ani ingerować w ten piękny Boży dar.

Dlaczego dzisiaj ludzie boją się małego dziecka? Ponieważ chcą mieć łatwiejsze, bardziej komfortowe, wygodniejsze życie? Więcej wolności? Bać się należy jedynie łamania Bożych praw, ponieważ Bóg w Swojej nieskończonej i czułej miłości pragnie tylko naszego dobra, naszego szczęścia, naszej miłości.

Moi kochani Polacy! Uczcie swoich młodych kochać Boga. Uczcie ich modlić się. Jeżeli pokochają Boga, zrobią wszystko czego On pragnie. Będą kochać i szanować piękny dar życia. Będą kochać i szanować wspaniały dar możliwości przekazywania nowego życia.

Módlcie się razem jako rodzina. Rodzina, która razem się modli, pozostaje zjednoczona. A jeśli będziecie trzymać się razem, będziecie kochać się wzajemnie taką miłością, jaką Bóg kocha każdego z nas. Z całych sił starajmy się utrzymać jedność polskich rodzin. Wnośmy prawdziwy pokój w naszą rodzinę, otoczenie, miasto, kraj, w świat. Zaczynajmy od pełnego miłości pokochania małego dziecka już w łonie matki. Jak już wielokrotnie mówiłam w wielu miejscach, tym co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie, jest aborcja – ponieważ jeżeli matka może zabić swoje własne dziecko, co może powstrzymać ciebie i mnie od zabijania się nawzajem?

Najbezpieczniejszym miejscem na świecie powinno być łono matki, gdzie dziecko jest najsłabsze i najbardziej bezradne. W pełni zaufania całkowicie zdane na matkę. I pamiętajcie, że Jezus powiedział: “Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. (Mt 25, 40)

 

Spowiedź wielkanocna

Jeżeli nie doświadczymy głębi zła naszego grzechu, spowiedź pozostanie zewnętrzną praktyką, która niczego nie wniesie w nasze życie duchowe.

Co jest ważne w przygotowaniu do spowiedzi? Po pierwsze - całkowita szczerość, prosta, dziecięca otwartość. W sakramencie pojednania stajemy przed Bogiem bezbronni, bez masek, jak małe dziecko, które samo oskarża się przed matką czy ojcem. Nie możemy przed Ojcem niebieskim niczego ukrywać. Ważne jest otwarcie przed Nim wszystkich zakamarków naszego serca. Znakiem tej szczerości wobec Boga jest właśnie pełna szczerość przed spowiednikiem. Otwartość ta dotyczy jednak przede wszystkim istotnych motywów oraz okoliczności grzechu, a nie mało ważnych szczegółów. Spowiedź winna być szczera, ale jednocześnie dyskretna. To nie prawda, że istotą szczerości w czasie spowiedzi jest przytaczanie zawstydzających szczegółów. Jan Paweł II pisał, że spowiednik nie powinien interesować się tym, co nie jest konieczne do poprawnej oceny grzechu penitenta.

         Po drugie - w przygotowaniu do spowiedzi musimy dotknąć zła - nieprawości naszego serca. Winno nas ono zawstydzać. Właśnie dlatego autentyczna spowiedź jest i pozostanie doświadczeniem trudnym, bolesnym. Musimy sobie uświadomić, że istotą grzechu jest samowolne przywłaszczanie sobie tego, co należy do Boga i czego On sam pragnie nam udzielać w swojej nieskończonej hojności. 

Wykluczenie i samotność to zasadnicze źródła cierpienia. Aby wyznać i wyrzec się grzechu, trzeba dotknąć cierpienia, które jest jego owocem.

         Nie powinniśmy dążyć do tego, by spowiedź była przeżyciem łatwym, lekkim. Kiedy boimy się spojrzeć na własne zło, winniśmy prosić pokornie Jezusa, by On sam odsłonił przed nami nieprawość naszego grzechu. Jeżeli nie doświadczymy głębi zła naszego grzechu, spowiedź pozostanie zewnętrzną praktyką, która niczego nie wniesie w nasze życie duchowe.

         Zawstydzenie i ból z powodu grzechów mają obudzić w nas odczucie bezradności, z którego zrodzi się najważniejsze doświadczenie: pragnienie powierzenia naszej grzesznej przeszłości w ręce dobrego i miłosiernego Ojca. Skoro sam nic nie mogę poradzić z moim grzechem, zostaje mi tylko jedno: oddać go w ręce Pana, który ze mną i moim grzechem może zrobić wszystko. Spowiedź wymaga więc pełnej akceptacji zła grzechu, ale w kontekście miłosierdzia Bożego. Bóg może odpuścić nam tylko te grzechy, które Mu oddamy. Zadręczanie się własnymi grzechami jest wyrazem nieakceptacji siebie oraz zwątpienia w miłosierdzie Boga. "Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga, i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego" (1 J 3, 21-22).

MODLITWA, POST, JAŁMUŻNA…

W czasie Wielkiego Postu Kościół mówi nam o potrójnej drodze, jakimi są MODLITWA, JAŁMUŻNA I POST. Można powiedzieć, że modlitwa jest naszym odniesieniem się do Boga, jałmużna do człowieka, a post do siebie. Te praktyki dają nam moc w zwyciężaniu pokus szatańskich. Przyjrzyjmy się więc tej potrójnej drodze.    

MODLITWA to pierwsze i główne zadanie na czas Wielkiego Postu. Ewangelia środy popielcowej podpowiada, by modlić się dyskretnie, wewnętrznie, a więc bardzo osobiście. Oprócz modlitwy wspólnotowej szukajmy więc kontaktu z Bogiem w indywidualnej z Nim rozmowie, a także w sakramencie spowiedzi. Częściej przyjmujmy Chrystusa w Komunii św. Może wysilmy się na udział w Mszy św. w tygodniu poza niedzielą. Otwórzmy Pismo św. albo inną dobrą katolicką lekturę. Pomóc mają nam w modlitwie nabożeństwa, takie jak Droga Krzyżowa czy Gorzkie Żale, podczas których rozważamy Mękę Jezusa. Możemy też na nich dostąpić odpustu zupełnego. Podczas Gorzkich Żali wsłuchujemy się w kazania pasyjne. Zachęcam też, by nasza osobista modlitwa łączyła się w tym czasie z rozważaniem Męki Jezusa.  W czasie Wielkiego Postu przeżywamy również kilkudniowe rekolekcje.  „Nie bójcie się tracić czasu dla Boga!” – wołał św. Jan Paweł II. Nie ma prawdziwego nawrócenia i pokuty bez sakramentalnej spowiedzi.  Może niektórzy powinni pomyśleć nad odprawieniem spowiedzi generalnej? Zadbajmy też o naszych chorych, którzy nie wychodzą już z domu, by mogli przyjąć Komunię św. wielkanocną.

JAŁMUŻNA to drugi element potrójnej drogi. Bóg w czasie Wielkiego Postu wzywa nas do jałmużny, a więc do bezinteresownego daru. Ma ona być dyskretna, delikatna, pełna troski o dobro i życie bliźniego. Ma być czynem sprawiedliwości. O jałmużnie poucza nas Bóg m.in.. przez starotestamentalną Księgę Tobiasza słowami: „Jałmużna jest wspaniałym darem dla tych, którzy ją dają przed obliczem Najwyższego” , a w innym miejscu mówi ta Księga: „Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę nasyceni będą życiem”. Jest to więc forma pokuty. Prawdziwy wymiar jałmużny jest widoczny, kiedy np. odłożone pieniądze (w wyniku postu) przekażemy dla ubogich.

POST to trzeci element potrójnej drogi.  W szeroko pojętym poście nie chodzi tylko o umartwienie zmysłu smaku. Chodzi o wyrzeczenie się czegoś dla Boga, by bardziej się Mu podobać, by hartować ducha, wzmacniać wolę. Chodzi o świadomą rezygnację z przyjemności. W prefacji na Wielki Post czytamy: „Wszechmogący, wieczny Boże, Ty przez post ciała uśmierzasz wady, podnosisz ducha, udzielasz cnoty i nagrody, przez Chrystusa Pana naszego”. Każdy piątek jest w sumie taką sposobnością, kiedy wg przykazania kościelnego wstrzymujemy się od pokarmów mięsnych, a także środa popielcowa i Wielki Piątek – dni postu ścisłego. Ponadto jakże wielu z nas przydałby się post od alkoholu, gazet, radia, telewizji, komputera, Internetu, telefonu komórkowego… Jak taki post ułatwiłby walkę z grzechem! Ponadto trzeba podkreślić, że post jest pomocny w walce o zdrowie organizmu.

Święci mówili, że czas Wielkiego Postu jest to najbardziej płodny duchowo okres roku liturgicznego. Wymaga więc od nas ogromnego duchowego zaangażowania. Od tego okresu zależy to, jak przeżyjemy czas największych świąt naszej wiary – Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pana Jezusa.

 

Close Open